Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em

Archiwum[spis treści]

ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. karo — Kocham Twoje czarno-białe zdjęcia, ale to mnie przekornie urzekło :)
  2. trb — Powodem jest też to, że robiłem tak szerokim kątem. GO jest ogromna. Bronicę mam...
  3. trb — Wystawa raczej nie... Bylem zbyt krótko i nie mam dobrego materiału. Ale przymierzam...
  4. Piotr — Szczególnie w porównaniu z "przebierańcem", chociażby tym http://blog.sobanek.com/2009/Grudzien/SadhuIV.html...
  5. Piotr — Kurcze, kolejny temat na całkiem niezłą wystawę, co? Chociaż pewnie wielu by zainteresował...
  6. Piotr — Z takich zdjęć przebija cały Bartek. Takie uwielbiam. Jest rewelacja. Aż się pokusiłem...
  7. Bartosz — Nasi wygrali!
  8. Ewa — chyba nie trzeba mieć nadziei na większą częstotliwość wpisów, a jedynie zakasać...
  9. Astarte — Jak to nie ma związku? Mama patrzy na mur z portalem dla modelek z utęsknieniem dla...
  10. Astarte — Droga w kolorze podoba mi się bardziej. Schody wyszły ślicznie

Zobacz wszystkie...

SŁOWA KLUCZOWE

Wtorek, 28 Lipca 2009

Odliczanie czas zacząć

wyprawa, Indie, Nepal
     Chyba już możemy rozpocząć odliczanie do tegorocznego urlopu. Lista miejsc, które chciałbym zobaczyć zrobiła się długa — oprócz Afryki (Etiopia, Uganda, Sudan Południowy), do której zapałałem jak na razie nieodwzajemnioną miłością, pojawiły się Indochiny. Ale zupełnym przypadkiem, podczas weekendowego wypadu do Krakowa trafiliśmy z Izoo na człowieka, organizującego wyprawy w małych grupach do Indii Północnych i Nepalu.
     Szybka decyzja. I na tegoroczne wakacje jedziemy razem — moja Afryka, musi jeszcze poczekać, czego nie żałuje.
     Zdaje sobie sprawę, że w trakcie trzytygodniowego pobytu jedynie uda nam się „liznąć” ten, pełnych kontrastów krajów. Zdajemy sobie sprawę z tego, że trudno będzie wynieść z Indii i Nepalu coś więcej niż skrawki wspomnień, wykraczających w niewielkim stopniu poza najbardziej turystyczne miejsca (Delhi, Varanasi, Agra czy Katmandu).
     Poniżej przedstawiam poglądową mapkę „planu ramowego wyprawy”.
Indie - wrzesien 2009
wyprawa,Indie,Nepal
27 Listopada 2009 15:34
Witam. Czy jest możliwość podania jakiegoś kontaktu do osoby organizującej te wycieczki do Indii w małych grupach? Chciałem się wybrać na własna rękę, ale nie wiem czy na pierwszy raz lekkie prowadzenie "za rączkę" nie bezpieczniejsze.
Pozdrawiam
Jakub Kostynowicz
harlow
 
22 Marca 2010 13:29
Przyłączam się do wcześniejszej prośby.
Gdyby była taka możliwość to również proszę o jakiś kontakt.

Pozdrawiam
Maksymilian Karolak
bawgaj
www: http://bawgaj.eu
24 Marca 2010 08:25
dziwi mnie ze jezdzisz na organizowane wycieczki, wg mnie jako czlowiek glownie fotografujacy powinienes jechac na wlasna reke, po co Ci ktos kogo prawie nie znasz, kupuj bilet za 1800 pl do delhi, potem pociag i jestes w Nepalu, nikt Ci nie dyktuje co gdzie i kiedy, jestes panem wlasnego losu, chcesz zostac we wiosce u rodziny, zostajesz, nie chcesz jedziesz, tyle, ja bym nigdy nie powierzył wolnego czasu na zorganizowany wyjazd
tak czy owak zazdrosze Nepalu, mam statmtad tylko miłe wspomnienia ;]]]]
bawgaj
www: http://bawgaj.eu
24 Marca 2010 08:27
o zesz to dotyczy wczesniejszego wyjazdu, sorry wczesniejszy wpis nie jest aktualny
;]]]]
24 Marca 2010 08:37
Tak i też teraz robię :D Wyjazd - początek kwietnia. Ale Nepal tym razem sobie odpuszczam - głównie nastawiając się na Indie. Zbyt wiele tematów mi uciekło i zbyt wiele historii zapomniałem :)
Zorganizowane nie są złe - gdy nie jedzie się samemu i nie chce się organizować wszystkiego na własną rękę. Poza tym dają dobry punkt startowy do samodzielnych wypraw. Pozwalają zorientować się w sytuacji :)
A że do Indii/Nepalu pojechaliśmy zorganizowaną? Decyzja o wyjeździe zapadła spontanicznie i szczerze mówiąc, przez długi czas nie byłem do tego regionu nastawiony zbytnio entuzjastycznie :)

Teraz mając plany głównie nastawione na robienie zdjęć i spisywanie historii jadę sam :)

Powiązany wpis