Ale...

o co chodzi?
  •       „Nie tworzę prac wybitnych, mam świadomość własnej niedoskonałości i popełnianych błędów, nie oczekuję więc pochwał i wysokich not.
    Wystawiam fotografie.
          Chcę podzielić się swoim spojrzeniem na Świat i cieszyć radością innych z ich oglądania. Życzę sobie stałego twórczego niezadowolenia z wykonanych zdjęć. Dlaczego? Bo tylko ono jest gwarancją robienia coraz lepszych.”
  • za Hardnut'em
ostatnie komentarzenajczęściej komentowane
  1. apows — Masz racjje ja tez troche fotografuje , ale jak dotad nie wyszlo mi takie fane zdjecie...
  2. Mysh — Wszelkie "kryształowe" klisze najlepiej wychodzą traktowane D76 1:3 - dają tak nieprawdopodobną...
  3. Kuba — Zeiss Ikon Nettar, HP4 - głowa na rynku Kiev60, 80/2.8, AGFApan400 - smoczysko Bardzo...
  4. Mysh — zacznij może wywoływać sam.. ponoć to nie jest takie straszne, jedna trucizna więcej.....
  5. trb — :) Z oczami sprawa jest prosta - osoby fotografowane zazwyczaj siedzą w cieniu a zdjęcie...
  6. Anna — Sukienka sukienką, ale mnie przede wszystkim uderzają te wyraziste oczy. Piękne.
  7. Anna — Ładna kompilacja.
  8. Agnieszka — Nie ma drugiej takiej krainy jak Podlasie... Piękne zdjęcia. Pozdrawiam.
  9. Tytus — Ja co prawda nie w kwestii kalibracji jakichś tam monitorów, tylko zdjęcia - podoba...
  10. Mysh — Ale ten EasyPix2 jest w podobnej cenie co SpyPro. Mnie spyder wystarczy, większość...

Zobacz wszystkie...

Środa, 29 Lipca 2009

Cyfra, CZTERY!

czarno - białe, zwierzaki, cyfrowo, sprzęt
Warszawa 20.07.2009
     Skoro można było powiedzieć raz, dwa a nawet trzy można powiedzieć i cztery...
     Niestety jest to kolejny strzał testowy — brak czasu i obezwładniająca atmosfera Stolicy sprawia, że aparaty leżą w szafce... Tym razem chciałem zobaczyć jak spisuje się nowy obiektyw będący częścią zakupów przedwyjazdowych. Powiem szczerze, ze byłem bardzo mile zaskoczony ostrością tak starej konstrukcji, jaką jest 70-200/2.8L IS na pełnej przysłonie. Tutaj można zobaczyć wycinek kadru.
     Oczywiście, można się czepiać, że automatyczne ustawianie ostrości w 5D Mk2 szwankuje, że jest wolne, ma mało punktów — szczególnie, jeśli miało się przyjemność pracować wcześniej na Canonie 1V. Jednak jakość obrazu — skala tonalna, ostrość, ilość detali w światłach i cieniach, praktycznie brak ziarna (to zdjęcie zostało zrobione na iso400) sprawia, że powoli zaczynam zapominać o małym obrazku...
Co nie zmienia faktu, że lubię ten niesamowity moment, gdy po raz pierwszy wyciąga się film z koreksu, gdy niemalże czuję magię Fotografii podczas samodzielnego wywoływania...

Powiązany wpis